Ze względu na niedziałające biurokratyczne procedury, grupa aktywistów o nazwie „Nocny Zarząd Dróg Rowerowych” postanowiła wziąć sprawy w swoje ręce. Nieprzerwanie dokonują napraw drogowych, wykorzystując pokrywę nocy do naprawiania przejazdów rowerowych. Choć koszty są niewielkie, poprawa komfortu jazdy jest znacząca.
Drobne nierówności na jezdni, nawet te mierzące zaledwie kilka centymetrów, mogą stanowić duże przeszkody dla rowerzystów. Jak zauważa jeden z nich: „Jeśli ktoś ma rower bez amortyzacji, to takie uskoki są niezwykle uciążliwe i negatywnie wpływają na codzienną, bezpieczną jazdę. Wtedy rower niemiłosiernie telepie.”
Aktywiści podjęli decyzję o działaniu. Zaopatrzeni w narzędzia takie jak młotek i kielnia oraz zaprawę murarską, przystąpili do pracy. Twierdzą, że koszt jednej takiej operacji wynosi nieco ponad 20 złotych i zajmuje około 10 minut. W ten sposób, w ciągu kilku chwil, poprawiają to, co urzędnicy nie zdołali naprawić przez lata.